Z wizytą w Viessmannie

W połowie października zostałem zaproszony na 3 dniowe szkolenie w siedzibie (i jednocześnie fabryce) firmy Viessmann w Allendorfie. Oto krótka relacja zdjęciowa z tej wizyty.

Muszę przyznać, że fabryka robi duże wrażenie.

Wpływa na to nie tylko wielkość samego kompleksu przemysłowego, ale i przygotowanie marketingowe części, jaka jest przeznaczona dla zwiedzających.
 
 
 
 
Na parterze mamy potężny hol, gdzie prezentowane są aktualne produkty oraz przedstawione główne cele i kierunki rozwoju firmy.
 
 
 
 
 
Ekologia, energooszczędność, odnawialne źródła, nowoczesność – te elementy podkreślane są na każdym kroku.
Odnawialne źródła kojarzą nam się głównie z solarami i pompami ciepła.Tutaj dochodzi  uprawa wierzby energetycznej, biogazownie wykorzystujące biomasę z upraw rolniczych i fotowoltaika.
Te poletka na pierwszym zdjęciu, to kolejne eatpy uprawy wierzby energetycznej.
 
Na uwagę zasługuje fakt, że Viessmann to nie międzynarodowy koncern czy spółka, ale firma rodzinna, zarządzana od prawie 100 lat przez kolejne pokolenia rodziny Viessmann.
Tym nie mniej firma o charakterze globalnym i naprawdę dużych obrotach.
 
Pobyt w fabryce podzielony był na trzy części.
Część pierwsza to prezentacja firmy. Jej historii i czasów obecnych.
Salę pamięci, z kamieniami milowymi, otwiera prezentacja sylwetki założyciela firmy, Johanna Viessmanna.
 
Dalej mamy kotłownię z połowy ub. wieku.
 
 
Podobną dzisiejsza kotłownia różni się tylko jednym elementem. Jakim? – o tym na końcu 🙂
 
Mogliśmy obejrzeć kolejne flagowe produkty firmy, które zdobywały rynek.
 
 

 

Viessmann stawia również na stałą współpracę z firmami instalacyjnymi.
 
Oto jak wyglądał warsztat instalatora z lat 60-ch.
 
 
Ta firma, której samochód widzimy wyżej, dzisiaj, w kolejnym pokoleniu, dalej współpracuje z Viessmannem.
 
Viessmann dużą wagę przywiązuje do designu. Wygląd produktów jest wynikiem współpracy z czołowymi projektantami i artystami sztuki użytkowej.
 
 

 

Będąc mecenasem i sponsorem, realizuje również takie artystyczne instalacje jak te poniżej.
 
 
 
 
 
 
Oczywiście nie tylko design się liczy.
 
Część druga to zwiedzanie elementów samej fabryki – części produkcyjnej, centrali energetyczynej, będącej sercem zasilania kompleksu oraz magazynu wysokiego składowania.
 
Niestety w samej  hali produkcyjnej nie mieliśmy możliwości robienia zdjęć.
Na co warto zwrócić uwagę – każde urządzenie, czy to kocioł czy pompa ciepła, testowane jest przed opuszczeniem fabryki.
 
Wszystkie urządzenia trafiają do magazynu wysokiego składowania, gdzie w pełni automatycznie (roboty) trafiają na właściwe miejsca na zasadzie „pierwsze weszło, pierwsze wyszło” . Roboty na podstawie kodów pamiętają miejsca lokalizacji poszczególnych paczek i kierują je potem do załadunku.
Poniżej zdjęcia.
 
 
 
Piętra jak w wieżowcu i regały na których automaty składują urządzenia.
 
Dalej chcę pokazać zdjęcia z centrali energetycznej, która dostarcza energię dla grzania, chłodzenia, wentylacji i przygotowania cwu w fabryce.
 
 

 

Korzysta głównie z odnawialnych źródeł energii – solarów, ogniw fotowoltaicznych, biomasy.
 
 
 
 
Poniżej widzimy rozładunek zrębków wierzby energetycznej.
 
 
Potężne kominy górujące nad fabryką (te które widać na pierwszych zdjęciach) są wkomponowane w budynek centrali energetycznej.
 
 

 

Trzecia część wizyty to zajęcia w salach szkoleniowych, wyposażonych we wszystkie urządzenia z oferty firmy. Urządzenia, nie atrapy, działające, podłączone do zasilania, odbiorników, odprowadzenia spalin.
 
 
 
 
 
 
 
Z uwagi na czas, były to oczywiście zajęcia bardziej prezentacyjne niż szkoleniowe. Mogliśmy przetestować pracę urządzeń, komunikację, możliwości sterowania.
Podsumowując – ciekawy wyjazd i dziękuję za zaproszenie.
 
Aha….
Jaki element zmienił się w tej kotłowni? – oczywiście narty 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.