Odwierty pod pompy ciepła – słów kilka

Jeden z klientów zarzucił nam brak kompleksowości oferty.
O co poszło? O odwierty pod pompę ciepła właśnie.
Skoro firma zajmuje się profesjonalnie montażem pomp ciepła, to dlaczego nie wykonuje odwiertów?
Tak więc wyjaśniam.

 
Większość odwiertów wykonywanych pod pompy ciepła robiona jest w naszym kraju, jak to się mówi „z partyzanta”.
Przyjadą, dzień, dwa, powiercą, skasują i pojadą. Bez zbędnych formalności, papierów, projektów, zgłoszeń – za to w korzystnej cenie. Sondy jak ta lala.
Jeśli nie mamy złośliwego sąsiada, skorego złożyć stosowne doniesienie do właściwego organu, to cieszymy się działającym dolnym źródłem w postaci sond pionowych.
Ale sąsiedzi bywają różni 🙁
Wykonywanie odwiertów wymaga niestety stosownych uprawnień i przewidzianej prawem procedury.
Krążą różne błędne opinie i poglądy. Jedni mówią, że bez dokumentacji do 90mb wiercić można, inni do 100mb, a jeszcze inni, że do 30mb.
Bądź tu mądry.
 
Kwestie odwiertów pod pompy ciepła reguluje kilka dokumentów.
Najważniejszy to Ustawa „Prawo geologiczne i górnicze” z 1994 roku z późniejszymi zmianami i rozporządzenia do tej ustawy.
Pod kątem pomp ciepła ustawa mówi o pozyskaniu ciepła Ziemi. 
 
Art. 6. W rozumieniu ustawy:
2)pracą geologiczną jest projektowanie i wykonywanie badań w celu ustalenia budowy geologicznej kraju, a zwłaszcza poszukiwania i rozpoznawania złóż kopalin, wód podziemnych, określania warunków geologiczno-inżynierskich, a także sporządzanie map i dokumentacji geologicznych oraz projektowanie i wykonywanie badań na potrzeby wykorzystania ciepła Ziemi lub ujmowania wód podziemnych;
3)robotą geologiczną jest wykonywanie w ramach prac geologicznych wszelkich czynności poniżej powierzchni ziemi, w tym wykonywanych przy użyciu materiałów wybuchowych, oraz likwidacja wyrobisk po tych czynnościach;
16)wykorzystaniem ciepła Ziemi jest odbiór energii z gruntu lub górotworu za pośrednictwem nośników energii wprowadzonych do otworu wiertniczego.
 
Tak więc każdy odwiert pod pompę ciepła to roboty geologiczne wymagające projektu.
Projekt ten może wykonać geolog ze stosownymi uprawnieniami określonymi w „rozporządzeniu w sprawie kategorii prac geologicznych, kwalifikacji do wykonywania, dozorowania i kierowania tymi pracami oraz sposobu postępowania w sprawach stwierdzania kwalifikacji” z 2006 roku, a robi go zgodnie z kolejnym rozporządzeniem o dokumentacji geologicznej.
 
Pominę kwestie merytoryczne projektu, tj. obliczenia czy prognozy, ile tego ciepła z Ziemi wyciągniemy. Czy geolog powinien to wiedzieć? Przyjmijmy, że tak. (O długości odwiertów pisałem tutaj).
Mamy już właściwy projekt, zrobiony przez uprawnionego geologa i co dalej?
 
Art. 33 mówi:
Projekt prac geologicznych wykonywanych w celu wykorzystania ciepła Ziemi podlega zgłoszeniu właściwemu organowi administracji geologicznej.
 
Tym organem jest Starosta. Ważna informacja: zgłoszeniu a nie zatwierdzeniu. I jest to prostsza procedura.
Starosta ma 30 dni na wniesienie ewentualnego sprzeciwu w drodze decyzji.
Kiedy może wnieść sprzeciw?
Jeśli np. nasze planowane odwierty stanowią zagrożenie środowiska pod kątem ujęcia wód podziemnych czy też mogą mieć z uwagi na lokalizację wpływ na obszar górniczy wydobycia wód leczniczych, torfów itp.
Wreszcie jak nasz projekt jest do d..y.
 
Minęło 30 dni, nie ma sprzeciwu.
Zgłaszamy więc na 14 dni przed planowanym terminem wiercenia, zamiar prowadzenia prac wiertniczych.
Po 14 dniach przystępujemy do wierceń.
Wiercenia mogą być wykonywane tylko przez osoby z kwalifikacjami do kierowania robotami geologicznymi oraz muszą być dozorowane przez osoby z uprawnieniami kat. IV lub V zgodnie z wymienionym wcześniej rozporządzeniem.
 
Odwierty mamy gotowe i do 6 miesięcy powinniśmy do starosty złożyć geologiczną dokumentację powykonawczą, którą ten przyjmuje w celach ewidencyjnych.
Tyle procedury.
 
Jak widać każdy odwiert pod pompę ciepła, nawet o długości 1m, w którym odzyskujemy energię poprzez sondę z czynnikiem czyli glikolem wymaga takiej procedury.
Skąd więc ta wielkość 30mb i informacja o braku jakichkolwiek przepisów?
 
Otóż bez zbędnych procedur możemy sobie wywiercić studnię dla poboru wody na potrzeby gospodarstwa domowego.
Ale taka studnia to nie otwór wiertniczy.
 
Taka studnia na potrzeby gospodarstwa domowego nijak się ma również do studni czerpalnej i zrzutowej, jakie mamy przy pompach ciepła.
Tutaj dopiero jest zabawa z dokumentacją.
Potrzeby gospodarstwa domowego to 1,5 m3/dobę a pompa potrzebuje 10x tyle.
Do tego każde wykorzystanie wód dla celów energetycznych oraz powyżej 5m3/h to tzw. korzystanie szczególne (w myśl Prawa wodnego) i wymaga pozwolenia wodnoprawnego.
Trzeba zrobić operat, uzyskać decyzje środowiskowe itd, itp.
Nie ma sensu tego opisywać – procedura skutecznie odstraszy każdego właściciela domu jednorodzinnego z pompą ciepła, któremu zamarzy się układ dwóch studni.
 
Podsumowując – nie wiercę, bo nie prowadzę firmy wiertniczej i nie mam zatrudnionych osób o odpowiednich kwalifikacjach wykonawczych , dozorowych itd, itp
Mogę oczywiście dla klienta podnająć taką firmę, ale po co?
 
Niech każdy zarabia na tym, co sam robi i co potrafi robić.
Inaczej tylko mamy do czynienia z przerzucaniem faktur, a jest chyba oczywiste, że jeśli nawet podnajmę firmę i wezmę odwierty na siebie, to nie zrobię tego bezpłatnie, tylko doliczę swoją marżę.
 
Inna sprawa, że trudno jest znaleźć firmę, która chce i potrafi sprostać powyższej procedurze.
Miałem podejścia do 3 firm i skończyło się na niczym.
A to koszty, a to problemy, a to mało czasu, powiercimy, zrobimy i będzie dobrze.
Dobrze? Tylko komu?
 
Po co mam brać sobie na głowę taki problem?
 
(Aktualizacja)
Z uwagi na nową ustawę, wpis nieco stracił na ważności. Co zresztą widać w komentarzach.
Gówna zmiana to fakt, że otwory wiertnicze i wykopy do głębokości 30m, wykonywane  w celach pozyskania ciepła ziemi, nie podlegaja tej ustawie. Poniżej cytat:
 
Art. 3. Ustawy nie stosuje się do:

1) korzystania z wód w zakresie uregulowanym od-
rębnymi przepisami;

2) wykonywania wkopów oraz otworów wiertniczych o głębokości do 30 m w celu wykorzystania ciepła Ziemi, poza obszarami górniczymi;
 
Dla zainteresowanych ustawą udostępniam link.