Olej na pompę (ciepła) zamienię

Jeszcze z 10-15 lat wstecz, tam gdzie nie było gazu,  dość popularne były kotłownie olejowe.
1 litr oleju opałowego był w granicach 1-1,50 zł. Jednak gwałtowny, prawie 3 krotny wzrost jego ceny odbił się na kosztach ogrzewania. Użytkownik miał tylko dwa wyjścia. Albo zmienić źródło ciepła i wykonać modernizację kotłowni, albo drastycznie przykręcić sobie kurek.
Kiedy olej drożał, o pompach ciepła zaczynało się dopiero mówić, a ich cena była zaporowa.
Powodów było kilka.
Głównie były to pompy gruntowe, wymagające wykonania kosztownego dolnego źródła.
Wchodziły na rynek jako nowe technologie, a te są zawsze drogie. Trudno również było znaleźć materiały do wykonania dolnego źródła (sondy, głowice, orurowanie) i nie były one tanie. Nie wiele firm miało doświadczenie w tego typu instalacjach. I wreszcie 5-10 lat temu byliśmy biedniejsi, a Unia Europejska nam się tylko marzyła, albo tyle co  do niej weszliśmy.
I dopiero wtedy sytuacja zaczęła się zmieniać. Dyrektywy unijne, sprawności energetyczne, ograniczenie zużycia energii i wzrost cen jej nośników, wymusiły na producentach szybki rozwój, szczególnie widoczny na rynku pomp ciepła. A powietrzne pompy ciepła, w których przed konkurencję wyskoczył Daikin,  postawiły kropkę nad i.

Właściciele kotłowni olejowych coraz częściej zaczynają wybierać pompy ciepła, by ograniczyć koszty eksploatacji. Zarówno te bezpośrednie (zużycie oleju) jak i związane z bieżącą obsługą, ponieważ istniejące kotłownie olejowe mają już często kilkanaście lat i awaryjność ich wzrasta.
Jako przykład podam taką modernizację, którą właśnie zrealizowaliśmy. Duży dom jednorodzinny, prawie 600 m2 w okolicach Pszczyny, ogrzewany kotłem olejowym 40 kW. Technologia – porotherm 44 cm.
Koszty ogrzewania ???  Na sezon potrzeba ok. 7 tys litrów oleju, co przy koszcie 2,4-2,5 zł, daje nam niebagatelną kwotę 17 tys zł.
Instalacja mieszana, podłogowo-grzejnikowa. Za kotłem zamontowana belka obiegowa; 3 obiegi grzewcze, każdy z mieszaczem. Całym układem ogrzewania (w tym mieszaczami) steruje oddzielna automatyka pogodowa.
Podłogówka stanowi ok. 150 m2 (2 obiegi), a grzejniki resztę (1 obieg)
Jeden atut instalacji – została na szczęście zaprojektowana i wykonana na niskie temperatury zasilania.
Z doświadczeń użytkownika wynikało, że dla ogrzania domu wystarcza mu temperatura zasilania nie większa niż 42 stopnie na układzie grzejnikowym (ub zimy przy -20 stopniach mieszacz ustawiony był na 41,5 stopnia) oraz do 30 stopni na układzie ogrzewania podłogowego.
Prawie cały sezon kocioł pracował z temperaturą zasilania do 40 stopni.
Jak więc powinna wyglądać modernizacja tej kotłowni?
Przejście na paliwo stałe nie wchodziło w grę. Kotłownia winna być bezobsługowa, żadnego składu paliwa, dowożenia węgla, wywożenia popiołu itd. Do tego problem mógł stanowić również komin – istniejący i jedyny możliwy to wkład ze stali kwasoodpornej o zbyt małej średnicy na paliwo stałe.
Pozostawała więc pompa ciepła. Tylko jaka???
Gruntowa? – wymiennik poziomy, z uwagi na piękny i zagospodarowany ogród odpadał.
Odwierty? – przy pompie o mocy 30 kW, trzeba lekko licząc 500-600 mb odwiertu. Raczej trudno było zejść z ceną poniżej 60-70 tys zł za kompletne dolne źródło. (5-7 odwiertów, studzienka rozdzielaczowa, rury dobiegowe, dokumentacja geologiczna). I tutaj też mamy poważną ingerencję w działkę.
Do tego dochodzi jeszcze sama pompa ciepła oraz sama modernizacja kotłowni (elementy takie jak armatura, bufor, wymienniki, pompy, instalacja) – kolejne 70 tys zł.
Razem od 130-140 tys. zł w górę.

A więc pozostała nam pompa ciepła powietrzna.
Jako Altherma Partner, nie pozostawało nam zaproponować nic innego jak właśnie Althermę LT.
Pojawiło się tylko pytanie jak wpiąć ją do istniejącej instalacji.
Praca w takich układach biwalentnych, choć ładnie wygląda na schemacie, nie jest taka prosta.
Wymaga uwzględnienia specyfiki pracy Althermy. Chodzi tu o 3 stanowy czujnik przepływu. W zależności od pracy pompy obiegowej czujnik ten jest otwarty lub zamknięty. Do tego system sprawdza czy czujnik ten w ogóle jest widoczny w systemie jako sprawny.
Występujące w normalnej pracy cykle odszraniania, powodują wyłączenie pompy obiegowej, co sygnalizuje czujnik. Jeśli system wyłączył pompę, a czujnik zarejestrował ruch w obiegu spowodowany inną pompą obiegową, to czujnik wyrzuca nam błąd. Słynny błąd 7H.
Dlatego też w zasadzie niemożliwe jest wpięcie Althermy szeregowo w układ innego źródła ciepła z własną pompą obiegową.
Wyjścia były trzy. Pośredni wymiennik, sprzęgło hydrauliczne lub bufor.
Ponieważ kocioł olejowy i tak jest już w kotłowni i może stanowić w dalszym ciągu rezerwowe źródło zasilania, więc wybór padł na bufor, który jednocześnie będzie pełnił funkcję sprzęgła i akumulatora.
Wybraliśmy bufor 500l.
Pozostała kwestia mocy pompy.
Największa jednostka Althermy LT ma 16 kW. Są na rynku dostępne większe pompy typu powietrze/woda. Ale zazwyczaj w formie monobloku do zabudowy wewnątrz lub na zewnątrz. Urządzenia te są duże, głośne i wcale nie są tańsze.
Dlatego wybraliśmy kaskadę dwóch pomp po 16 kW.
Do rozwiązania pozostał problem wody użytkowej. Tutaj użytkownik poczynił już pewne kroki zmierzające do ograniczenia zużycia oleju i w br zamontował zestaw solarów próżniowych. Zasobnik cwu był ładowany z kotła olejowego oraz z solarów.
Jednak by Altherma współpracowała z obcym zasobnikiem cwu (co jest odradzane przez producenta) musieliśmy wprowadzić pewne autorskie rozwiązania automatyki, tak by pompa ciepła “widziała” w swoim systemie obcy zasobnik oraz by można było nim w pełni sterować (nastawa temperatury + tryb sanitarny).
Podobnie w kwestii wspólnej pracy obu pomp, ale tutaj nie będę wdawał się w szczegóły.
Musieliśmy oczujnikować zasobnik i wyposażyć go w grzałkę elektryczną oraz stosowne zabezpieczenia i zgrać to ze sterowaniem układu solara.
Z czynnym i bardzo dużym udziałem naszego klienta, który jest świetnie zorientowany w swojej instalacji, udało nam się zmontować układ.
Schemat w dużym uproszczeniu zamieszczam poniżej.
A jak to wygląda w rzeczywistości?
Poniżej kilka zdjęć z tej instalacji.
Tak wygląda to w całości
modernizacja kotłowni olejowej za pomocą pomp ciepła powietrze/powietrze Altherma Daikin
Istniejący kocioł olejowy 40 kW
Kocioł olejowy Ulrich 40 kW
Tutaj dwa hydroboksy z Althermy zamontowane w rogu kotłowni (jeden bez obudowy)
Dwa hydroboksy z Althermy LT 16 kW zawieszone w rogu kotłowni
Istniejące obiegi grzewcze
Istniejące obiegi grzewcze
Hydroboks w trakcie montażu i rozruchu
Hydroboks w trakcie montażu i rozruchu
Agregaty zewnętrzne pompy ciepła Altherma w trakcie rozruchu
Agregat Althermy LT 16 kW podczas rozruchu
Układ uruchomiliśmy w ub wtorek. Pozostało jeszcze kilka drobnych prac, m. in. izolacja bufora  oraz oczujnikowanie i opomiarowanie instalacji. Użytkownik jest zamiłowania automatykiem i cała instalacja będzie monitorowana.
Dzięki jego uprzejmości mogłem przedstawić powyższe zdjęcia i powstał ten wpis.
Więcej zdjęć zamieszczam na naszej stronie na Facebooku.
Będę również starał się na bieżąco informować, jak w najbliższym sezonie zmienią się koszty eksploatacji.
Szacujemy, że będzie to połowa dotychczasowych kosztów i uda się z tych 17 tys zł zejść do 7-8 tys zł.
Jeszcze jedna uwaga – te odejścia przygotowane pod hydroboksami są przeznaczone dla klimatyzacji.
Althermy są w wersji grzewczo-chłodzącej i przed przyszłym sezonem letnim planowane jest zamontowanie na poddaszu kilku klimakonwektorów.

Zapewne pojawia się pytanie o koszt tej modernizacji. Całość zamknęła się w kwocie ok. 65 tys zł.
Kwota nie mała, ale w porównaniu z pompami gruntowymi – połowa ceny.
Wiem, wiem 🙂 Wszystko da się zrobić taniej, lepiej i inaczej i znajdzie się wielu, którzy skrytykują takie przedsięwzięcia. Fora internetowe puchną od najróżniejszych rozwiązań.
Jednak my wspólnie z właścicielem wybraliśmy właśnie takie. I udało nam się je zrealizować.
Problem modernizacji kotłowni olejowych pojawia się dość często. Być może ten wpis, wraz z informacjami o tym jak zmienią się koszty eksploatacji tej zimy, pomoże innym inwestorom w podjęciu decyzji.
















6 komentarzy do “Olej na pompę (ciepła) zamienię

  1. Krzysztof Lis

    Nie myśleliście o połączeniu wszystkiego (kocioł, pompy, solarów i CWU) za pomocą jednego tylko zasobnika ciepła? W okresie przejściowym kolektor słoneczny mógłby trochę ulżyć w pracy pompom…

    Odpowiedz
  2. Adrian Teliżyn Autor wpisu

    Braliśmy takie rozwiązanie pod uwagę, ale… Tutaj zgodnie z inwestorem uznaliśmy, że zyski będą niewspółmierne do nakładów.
    Układ solarów był wykonany bodajże wiosną ub roku. 4 panele, każdy z 30 rur próżniowych. Ale po dwóch sezonach inwestor nie był zadowolony z ich działania.
    Jak widać na zdjęciach, jest tam prosty bufor. Aby oddzielić hydraulicznie glikol od zładu grzewczego musiałaby tam być wężownica o dość dużej powierzchni (braliśmy pod uwagę rozwiązania Hovala), płaszcz (tutaj nie znaleźliśmy nic sensownego) lub wymiennik płytowy (kolejna pompa). Sam taki bufor to kilka tys zł. Do tego dochodzi sensowna automatyka, taka by odzyskać te kilka stopni dt z okresów przejściowych i nie grzać powietrza.
    Z obserwacji wiosennych poczynionych przez klienta wynikało, że ta temperatura jest za mała dla c.o., które chodziło co prawda na niskiej temperaturze, ale z małą dt.

    Odpowiedz
  3. Jacek

    Witam 
    Panie Adrianie dotarlem do panskiego bloga mniej wiecej rok po jego publikacji czy moze pan okreslic koszty ogrzewania jakie poniosl wlasciciel obiektu w sezonie  grzewczym 2010/2011
     
     

    Odpowiedz
  4. Adrian Teliżyn Autor wpisu

    I mogę powiedzieć, że trafił Pan we właściwym czasie:)

    Jeszcze 1-2 dni cierpliwości i pojawi się artykuł nt kosztów eksploatacji Althermy. Właśnie ten obiekt będzie analizowany, gdyż mamy bardzo dokładne dane pomiarowe.

    Odpowiedz
  5. Paweł R.

    Mam pytanie dotyczące kolektorów. Jakiej firmy są to urządzenia? Tej samej co kocioł olejowy?
    Pozdrawia serdecznie.

    Odpowiedz
    1. Adrian Teliżyn Autor wpisu

      Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, ale raczej nie. Kotłowne i solary wykonała znacznie wcześniej inna firma. iMoże właściciel zajrzy do bloga i napisze kilka słów 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.