Awaria pompy ciepła

Dzisiejszy wpis jest spowodowany ostatnim komentarzem Darka odnośnie awarii pompy ciepła.
Przykro mi czytać taki komentarz na swoim blogu, ale wcześniej czy później musiał się pojawić, więc myślę, że warto poświęcić mu trochę więcej uwagi.

Każde urządzenie może się zepsuć. Czy to pompa ciepła, czy piec gazowy, czy zwykła suszarka do włosów.
Awaria nie jest czymś niespotykanym.
Aczkolwiek trzeba zwrócić uwagę na trzy rzeczy.
Pierwsza – co było przyczyną awarii
Druga – czy awaria nastąpiła w okresie gwarancji czy też po nim
Trzecia – w jaki sposób problem rozwiązano
 
Przyczyny mogą być różne. Ale generalnie są ich dwa rodzaje.
Albo tkwią w samym urządzeniu, czyli mamy do czynienia z wadą lub krótką żywotnością danej części.
Albo spowodowane są czynnikami zewnętrznymi, takimi jak niewłaściwy montaż lub niewłaściwe warunki pracy.
Możemy więc trafić na producenta, który wypuszcza na rynek klasyczne buble. Produkty awaryjne, wadliwe i niskiej jakości.
Ale możemy też trafić na drugi przypadek, kiedy nasze urządzenie jest źle zamontowane i pracuje w niewłaściwych warunkach.
Faktyczna granica między jednym a drugim przypadkiem jest dość płynna. Inaczej patrzy na to klient z problemem, inaczej instalator a jeszcze inaczej producent.
Urządzenia Daikina montujemy od samego początku jak tylko powstało DAPO w Polsce, czyli od 2001 roku.
A od początku powstania firmy tj. 1994 roku montowaliśmy urządzenia, francuskie, włoskie, niemieckie, szwedzkie, czeskie, izraelskie, nawet greckie (kurtyny powietrzne).
I mogę stwierdzić, że awaryjność Daikina na tle konkurencji jest minimalna.
 
 
Powietrznych pomp ciepła mamy zamontowanych ponad 90.
Zdarzyła się gwarancyjna wymiana płyty elektroniki hydroboksu czy zaworu trójdrożnego cwu.
Poważne naprawy, o koszcie porównywalnym do tego jakie podał w komentarzu Darek (10-12 tys zł) przeszły 3 z nich, ale… były one w dwóch wypadkach spowodowane burzą i przepięciem, a w jednym działaniem zakładu energetycznego.
W tych dwóch wypadkach koszty napraw pokryło ubezpieczenie (obie płyty główne  elektroniki jednostek, płyta invertera agregatu i silniki wentylatorów agregatu – padły za jednym razem) a w tym jednym ubezpieczyciel klienta wystąpił z roszczeniem do energetyki, która pokryła koszty (zwarcie fazowe).
Mam 1 (jeden) przypadek awarii sprężarki w agregacie, ale… podczas robót z kostką brukową wokół domu, koparka wyrwała rury chłodnicze, a agregat wyglądał jak krzywa wieża w Pizie. Nic więc dziwnego, że po takim uderzeniu sprężarka uległa awarii.
Mam więc to szczęście? (a może to po prostu normalne), że jak na razie, poza opisanymi wyżej przypadkami, naszym klientom z urządzeniami Daikina nie trafiła się żadna inna poważna awaria. Ani na gwarancji, ani poza nią. A piszę to z pełną odpowiedzialnością, zdając sobie sprawę, że przecież klienci czytają tego bloga również.
Od czasu do czasu trafiają jednak do mnie zapytania o nieprawidłową pracę pomp. Cóż jednak można odpowiedzieć na sytuację, w której zamontowano 16kW agregat Althermy HT w wersji jednofazowej i podczas jego pracy następuję przygasanie świateł w domu, spadek napięcia i wejście w stan awarii?
Albo co odpowiedzieć klientowi, który pisze, że przecież firma instalacyjna wykazała tyle cierpliwości, bo już 4x przyjeżdżała i uzupełniała freon, a ta pompa ciągle nie grzeje prawidłowo? No musi być z nią coś nie tak!!!
 
Urządzenia oparte o freon, w których wykonywana jest instalacja chłodnicza wymagają pewnej kultury technicznej. Wystarczy, że przy cięciu rury miedzianej i jej gradowaniu przed kielichowaniem, te ścinki i skrawki miedzi dostaną się do rury, a następnie instalacji chłodniczej i awaria gotowa.
Wystarczy, że instalacja jest niechlujnie spróżniowana, albo i w ogóle nie została spróżniowana i razem z freonem krąży w niej powietrze wraz z wilgocią.
To wszystko powoduje nieprawidłową pracę czy wręcz prowadzi do awarii.
Pozostaje tylko czekać, kiedy ta awaria nastąpi. 
Tylko kiedy? Na gwarancji czy już poza gwarancją?
I tutaj dochodzimy do kolejnego punktu.
Kwestie gwarancji opisywałem dwa lata temu. Warto wrócić do tego wpisu i się z nim zapoznać.
Daikin sprzedaje przez firmy autoryzowane, które w ramach swojego rabatu handlowego mają obowiązek świadczyć gwarancję, a ściślej robociznę z jej tytułu.
Producent w ramach gwarancji dostarcza tym firmom tylko części oraz oczywiście wsparcie serwisowe. Ale sam nie ma serwisu i nie naprawia urządzeń.
Przy większości urządzeń klimatyzacyjnych czy grzewczych, opartych o instalację chłodniczą wykonywaną na miejscu – tak właśnie gwarancja wygląda.
W ciągu 3 lat trwania gwarancji producent wszystkie awarie bierze na siebie.
Na przestrzeni tych 11 lat współpracy z Daikinem nie zdarzyło mi się ani razu by zakwestionował jakąkolwiek wymianę gwarancyjną. Te nieliczne, które się pojawiły, załatwiane były sprawnie i profesjonalnie.
A trafiali mi się i tacy dostawcy urządzeń klimatyzacyjnych, którzy przy awarii silnika wentylatora, potrafili powiedzieć, że trzeba odesłać urządzenie do fabryki i czekać na ekspertyzę gwarancyjną.
Dostawałem też maile z informacją, że w ciągu pół roku w Althermie 2x wymieniono sprężarkę i płytę elektroniki i dalej jest problem.  Wymieniono gwarancyjnie, bez dyskusji – czy gwarancja była zasadna?
Jeśli jednak awaria nastąpi po okresie gwarancji? Oczywiście, że to bardziej boli. Ale cóż – takie są realia.

 

Wracając do gwarancji – niestety nie wszystkie firmy instalacyjne mają chęć wywiązywać się z obsługi gwarancyjnej. Nie wszystkie też są w stanie, chociaż się do tego zobowiązały.
Najprościej jest tylko sprzedać.
Tak więc, jeśli Darek piszesz, że nie możesz doprosić się naprawy, to u kogo???
Przypuszczam, że nie w Daikinie tylko w konkretnej firmie instalacyjnej.
W ub. tygodniu dzwoniła do mnie klientka z drugiego końca Polski, u której pompa nie pracuje od roku.
Firma instalacyjna, jak to stwierdziła, „wypięła się na nią”.
Było kilku innych instalatorów, magików jak to stwierdziła. Jedni mówili, że da się naprawić, tylko nie wiedzą, co. Drudzy, że nie da się naprawić i od roku jest w kropce.
Przysłała mi w zapytaniu mailowym listę wszystkiego co w Althermie można wymienić (ktoś tak jej podał)
 
I dochodzimy do trzeciego punktu.
Awarie się zdarzają. Ale po prostu trzeba jej usunąć. I nie ma znaczenia czy awaria jest z winy producenta czy własnego montażu.
Nie można się na klienta wypiąć. Bo skutkuje to takimi właśnie komentarzami.
Zamontowałem, uruchomiłem, skasowałem pieniądze i nie ma zmiłuj.
 
Niestety znam takie firmy, które zamontowały 1-2 pompy i z powodu pierwszej awarii już więcej ich nie montują. Bije to niestety w markę.
A firmy te wybrały już innego producenta.
Kto przejmie tych klientów?
Rzecz w tym, że nikt nie chce naprawiać po kimś. Dlaczego tak się dzieje?
Prawda jest dość brutalna.
Paradoksalnie im więcej problemów ma klient X z firmą A, która się na niego wypięła, tym bardziej cieszy to firmę B.
Ale nie z powodu wrednego charakteru B i kłopotów klienta X, tylko z powodu kłopotów tej firmy A.
Bo jeśli firma B pomoże klientowi X, to problem zostanie rozwiązany i firma A będzie miała święty spokój. I będzie mogła dalej sprzedawać inne urządzenia i wypinać się na kolejnych klientów.
Pojawia się przy tym kwestia kosztów naprawy.
Niestety drogie urządzenia, są drogie w naprawie.
Spowodowane jest to zarówno samą ceną urządzeń jak i stawkami firm z doświadczeniem w branży. Nie wszystko da się naprawić młotkiem. Niektóre rzeczy trzeba naprawić głową.
W branży usługowej, a szczególnie serwisowej nie da się funkcjonować i być tanim.
Tanio można tylko sprzedawać produkty. Bo sprzedaż polega na przerzucaniu faktur, jak to się dzieje w hurtowniach.
W usługach nie da się przerzucać faktur.
 
Wreszcie każda naprawa po kimś, to taki trochę pasztet instalacyjny. Nie wiadomo ile trupów w tej szafie jeszcze siedzi.
Jeśli ktoś taki pasztet ma przełknąć, to chce się zabezpieczyć i zrobić to za konkretne pieniądze.
 
Podsumowując.
Przykro mi jest, że trafiła Ci się Darku taka sytuacja.
Nawaliła pompa, przed Tobą perspektywa bardzo drogiej naprawy.
Ale czy winny temu jest producent?
Mam nadzieję, że nie. Ale oczywiście kulisy sprawy mogą być zupełnie inne.

7 komentarzy do “Awaria pompy ciepła

  1. Kris

    Gdyby każdy fachowiec ta tłumaczył to było by znacznie mniej nieporozumień 🙂 A nie – "nie działa i chu*" bo i takie rzeczy zdarzało mi się słyszeć…

    Odpowiedz
  2. Jack

    Witam

    sprawa awarii i serwisu wciąż wraca jak bumerang …. niestety nie wszyscy w Polsce cechują się takim profesjonalizmem jak Pan….. Wiem , że może mi Pan odmówić pomocy ale mimo wszystko spróbuję .

    Po 3 latach bezawaryjnej pracy pomptaltherma 8kw serii c ( ERLQ008BAV39) niesty jakaś awaria i mnie dosięgnęła , tzn pompa pracuje ale cos się dzieje z systemem odszraniania . przy tem ok 2stopni na zewnątrz szroni sie i nie odszrania , czasami agregat wygląda jak bałwanek . pompa sama z siebie nie sygnalizuje błędów , serwisanci sprawdzili czynnik ( tzn siągnęli zważyli , po wytworzeniu próżni napełnili i stwierdzili że z tej strony nie ma problemu ) a pompa co się nie odszrania to się nie odszrania , oni rozkładają ręce i nie wiedzą co może być przyczyną ( zaznaczam że są serwisem DAIKINA) tak naprawdę to zostawiają mnie z tym problemem samym sobie …. gdybym miał bliżej do Pana to zapewne bym już u Pana był i prosił otaką usługę serwisową ale i Pan zapewne nie będzie zainteresowany przyjachaniem pod Toruń .. może jednak byłby Pan chętny do pomocy i zasugerowanie co może być przyczyną takiego stanu rzeczy  ………..dziękuję

    Odpowiedz
  3. Adrian Teliżyn Autor wpisu

    Tak na wstępie – nie do końca w przypadku klienta indywidualnego działa coś takiego jak serwis firmy Daikin, przy takich drobnych urzadzeniach jak pompy ciepła. Ten serwis oczywiście jest (dział serwisu), ale nie sądzę by byli u Pana. Na pewno nie rozłozyli rąk i nie zostawili Pana z problemem. Ale ten serwis obsługuje raczej duże instalacje.

    Natomiast Daikin szkoli firmy instalacyjne do montażu i serwisu pomp ciepła. Niestety to, na ile dana firma poradzi sobie z obsługą serwisową zależy tylko od niej samej. Uczestnictwo w szkoleniu nie daje doświadczenia i intuicji serwisowej. Najprościej jest sprzedać (przez internet), trochę trudniej zamontować, ale serwis to już inna bajka.

    Proszę o kontakt mailowy z firmą. Coś spróbujemy doradzić. 

     

     

    Odpowiedz
  4. Maciej

    a jak zabezpieczyć się przed chwilowymi spadkami napięcia? Elektronika tego nie lubi.Czy Stabilizator napięcia rozwiążeproblem? jeśli tak to jaki?

    Odpowiedz
  5. Adrian Teliżyn Autor wpisu

    Nie doradzę takiego czy innego modelu. Nie jestem elektrykiem, ale problem spadków napięcia może leżeć zarówno po stronie dostawcy energii (niewydolny transformator na końcu nitki), jak i po stronie elektryka, który nieprawidłowo rozplanował instalację elektryczną.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *