Jaka pompa ciepła czyli klient, forum i instalator

Szeroko rozumiane media społecznościowe sprawiły, że klient, wybierając pompę ciepła czy system grzewczy do swojego domu, staje przed bardzo dużym wyzwaniem. Komu zaufać? Firmie instalacyjnej czy doradcom z forum? Kogo wziąć za żonę, a kogo za kochankę? A może pozostać w trójkącie? Czy rzeczywiście to media społecznościowe są powodem takich rozterek?

Nie zupełnie. Powody są nieco bardzie złożone i tkwią w naszej naturze, a chyba nie minę się z prawdą, jeśli powiem, że może i w naszych cechach narodowych.
Przecież nikt tak dobrze jak my, nie zna się na piłce nożnej i medycynie.

Budowa domu to odpowiedzialna i świadoma decyzja, za którą stoją skutki finansowe.
Decyzja INDYWIDUALNA i SAMODZIELNA.

To ja zarabiam pieniądze i dźwigam ciężar budowy, to ja wybrałem działkę i projekt domu, to ja wybieram gdzie będzie moja sypialnia, a gdzie salon, to ja wybieram kolor dachu i miejsce gdzie będzie stała huśtawka, bo wiem czego chcę i co jest dla mnie dobre.
To ja w tym procesie budowlanym jestem podmiotem.

A tutaj nagle przychodzi „fahofiec”, taki hydra(ulik) i mówi, że tu będzie taka o! pompa ciepła, i tak ma być, i tyle trzeba zapłacić, i będzie dobrze, i będziesz Pan zadowolony.
A dlaczego taka pompa, a nie inna i dlaczego tyle kosztuje? – Bo tak. Bo taka ma być
No i zaczynają się wątpliwości.
Czy aby napewno ta pompa będzie dobra dla mojego domu?

Przecież na rynku jest masa urządzeń, a ten gość sprzedaje właśnie te pompy i pewnie wciska mi to, co mu się najlepiej opłaca i na czym najwięcej zarobi, a niekoniecznie to, co jest dla mnie dobre i optymalne. Jest interesowny. (z takim stwierdzeniem spotkałem się u klienta)
I czemu za tyle? Pewnie można kupić taniej,
Pewnie chce mnie ostrzyc jak tego barana.
Szuka jelenia. Dlaczego to ja mam być tym jeleniem? Nie mogę przecież ot tak, łyknąć tego co mam w ofercie.
Ten fahofiec nie potrafi do końca odpowiedzieć na wszystkie moje pytania.
Nawet nie jestem pewien, czy on się na tym zna, a jak pytałem, jak długo się zajmuje pompami ciepła, to też coś kręcił.
Do tego co fahofiec to ma inne zdanie.
Muszę o tym trochę poczytać. Sam. Na spokojnie. A chyba nie jest to takie trudne.
Skoro taki gostek montuje pompy ciepła, to ja sobie z tym nie poradzę???

No więc klient zwraca się z zapytaniem do wujka google.
I tutaj pierwsze rozczarowanie.

Strony producentów są raczej mało strawne dla laika.
Po krótkiej lekturze klient dochodzi do wniosku, że ktoś napewno już z takim problem się spotkał, ma o podobnym metrażu dom, chce podobną instalację, może nawet mieszka w okolicy, więc napewno znajdę w sieci podane na tacy „dobre” rozwiązanie. Prawdziwie dobre, a nie to, podsuwane usilnie przez instalatora.
W rezultacie trafia na fora i grupy dyskusyjne czyli social media.

Ten mechanizm jest doskonale znany, a jego motorem jest potrzeba samostanowienia, niechęć do poddawania się odgórnie narzucanym decyzjom „autorytetów” (lub pseudoautorytetow), świadomość konsumencka oraz ogromna niespójność wyjaśnień ekspertów/instalatorów jacy trafiają się na rynku.

Internet daje szeroki dostęp do wiedzy zawodowej, profesjonalnej, jakiego wcześniej nie było. To fakt. Jednak jest to wiedza ogólna i rozproszona, przez co wykorzystanie jej przez przeciętnego klienta jest trudne. A chce on gotowego rozwiązania, już sprawdzonego, skrojonego na jego miarę.

Fora internetowe i społeczności są tym kanałem, w którym następuje wymiana „wiedzy” i doświadczeń. Pytanie tylko jakiej wiedzy? Zawodowej? I czyich doświadczeń?

Przeglądam różne fora i grupy dyskusyjne od lat.
Faktem jest, że wąska grupa użytkowników związana np, z konkretnym urządzeniem stanowi źródło rzetelnej wiedzy.
Bardzo często jednak zdarza się, że wirtualne porady udzielane przez anonimowych użytkowników z wiedzą nie mają nic wspólnego. Zwłaszcza w kwestii wyboru i podejmowania decyzji. Podobne są trochę do dowcipu o bólu głowy. (Jak bolał mnie ząb to wyrwałem).

Na forach są różni dyskutanci. Pomijając tych pytających i szukających konkretnych informacji, mamy kilka stałych grup anonimowych odpowiadaczy.

Jedna grupa, to Ci, którzy uważają, że mają do spełnienia życiową misję służenia dobrą radą innym. Pożyteczni idioci. Wiedzą, że gdzieś dzwoni, ale niekoniecznie wiedzą gdzie. Szerzą wiedzę o pompach ciepła i za to im chwała, ale udzielają porad głównie na podstawie innych przeczytanych informacji czy postów, w niewielkim stopniu na podstawie własnych doświadczeń i wiedzy. W ten sposób rodzą się mity powielane n-razy przez kolejnych i kolejnych uczestników dyskusji, przez co tworzy się pewien dowód obiektywnej słuszności. Przykładem jest nieszczęsny bufor do pompy ciepła, który rzekomo musi być, wielkość zasobnika wody użytkowej i jego wężownicy, praca pompy ciepła z grzałkami lub nie itd. itp.

Takie rady czasem bywają nieszkodliwe, co najwyżej klient będzie miał nie do końca optymalne rozwiązanie, ale często mogą prowadzić do poważnych awarii.
Ostatnio czytałem odpowiedź na zapytanie klienta, któremu tyle co w okresie zimowym, w trakcie budowy i wykończeń uruchomiono gruntową pompę ciepła z odwiertami i niepokoiło go zużycie energii elektrycznej. Główne rady jakie otrzymał to: sprawdź czy nie masz przypadkiem włączonych grzałek, a jak masz to wyłącz. Oczywiście miał je włączone.
No cóż – rozruch gruntowej pompy ciepła, zwłaszcza zimą, rządzi się swoimi prawami. Wyłączenie grzałek może prowadzić to poważnych problemów tak z dolnym źródłem, jak i z samą pompą. Takie przykłady naprawdę można mnożyć. Nie o nich ten wpis.

Druga grupa to Zbawcy, czyli Ci, którzy mają nieustanną potrzebę nawracania innych na jedynie słuszną drogę. Zródło potrzeby zbawiania leży w konieczności potwierdzenia i słuszności własnych, już podjętych decyzji.
Ja mam tak i tak jest najlepiej. Jeśli masz inaczej, a nie daj Boże drożej, to jesteś idiotą.
Bo albo nie zadałeś sobie trudu i nie przeczytałeś wszystkich moich postów, co bez wątpienia doprowadziło by Cię do takiego wyboru, jaki ja zrobiłem, albo zwyczajnie dałeś się wydoić i ostrzyć. Moja jest bardziej Mojsza niż Twoja. No ale kto (głupiemu) bogatemu zabroni?

Kolejna grupa to zwykli Naganiacze. Na pytanie dostałem ofertę na pompę firmy A, dobrano mi takie to, a takie rozwiązanie. Co o tym sądzicie?
Naganiacze opowiadają – zgłupiałeś? Nigdy w życiu. Daj sobie spokój z tą firmą, to oszuści, nie znają się, szukają głupiego. Tutaj masz aukcje na Allegro do takiej super/hiper pompy, na markowych podzespołach za połowę tej ceny.
Albo – coś ty, nie przepłacaj. Ja mam pompę firmy X duuużo taniej, grzeje dom 1000m2 i płacę rocznie za ogrzewanie 500 zł. Nie wierzysz? to patrz, oto mój rachunek za prąd. I to w całym domu.

W ub roku dość popularny w sieci był mem – zawsze ktoś zrobi to taniej. (Można sobie wygooglać)

Pomagacze. To dość wąska grupa na forach. Ale z czegoś trzeba żyć.
Mam fajną instalację. Trochę pokombinowałem, trochę sprowadziłem z zagranicy, trochę zrobiłem sam. Taka własna produkcja i mam dobrze i tanio. Jak też chcesz tak mieć, to wal na priv – pomogę.

Polecacze. To największa grupa marketingu szeptanego, za którą stoją sprzedawcy. A bywa i producenci. Raczej nie hejtuja konkurencji, nie atakują niską ceną. Po prostu polecają.

Specjaliści od marketingu internetowego doskonale znają mechanizmy odpowiadające za podejmowanie decyzji. O wiele bardziej skłonni jesteśmy uwierzyć anonimowej osobie, ładnie wypowiadającej się na forum (bo przecież jaki ona może mieć interes czy powód by nam źle doradzić) niż instalatorowi, który zarabia na nas kasę.

Klient więc myśli tak- skoro tyle się już naczytałem, wyedukowałem, skonsultowałem, posiadłem w końcu tą wiedzę o pompach ciepła i mam już jakieś rozeznanie i tylu ludzi ma i poleca pompę ciepła firmy Z, to ona… no musi być dobra. Czyli biorę.

Klient przekonany o własnej podmiotowości i samodzielności, podejmuje w końcu własną decyzję.
Tyle tylko, że źródło informacji, na podstawie którego ją podjął, jest zupełnie inne niż myśli.
I chcąc nie chcąc, (nie)świadomie i tak poddał się i uległ dyktatowi marketingu.

Userzy. Anonimowi, ale realni użytkownicy urządzeń. Bardzo ważna grupa.
Aktywni głównie jeśli chodzi o późniejszą eksploatację urządzeń. Ich wiedza jest bezcenna, bo poparta często wieloletnim doświadczeniem. Nie polecają, nie hejtują, nie naganiają.
Po prostu mówią co mają i jak poradzili sobie z takim, czy innym problemem. Często to osoby techniczne, które wiedzą więcej o konfiguracji urządzenia, niż niejeden instalator. Niestety to grupa nieliczna. A między nim, a Polecaczami granica często jest zatarta.

Podsumowanie.
Jaką pompę ciepła wybrać? Komu uwierzyć?
Nie podam gotowego rozwiązania.
Osobiście uważam, że jeśli ktoś ma problem w kwestii wyboru instalacji, to powinien rozmawiać z realnymi żywymi ludźmi, z konkretnymi firmami. I tutaj wyjaśniać swoje wątpliwości.

Jeśli sądzisz, że instalatorzy dzielą się na tych szlachetnych, którzy robią tanio i zarabiają ledwo na chleb oraz na tych złych, niedobrych, którzy robią drogo i opływają w luksusy, to jesteś w błędzie. Każdy z nich zarabia tak samo.

Podział jest zupełnie inny.

10 myśli w temacie “Jaka pompa ciepła czyli klient, forum i instalator

        1. Anonim

          tylko że on te swoje pomysły ludziom sprzedaje i robi według nich projekty, instalacje itd. A jak coś nie wyjdzie to zwala winę na złe wykonawstwo bo przecież pomysł jest genialny 😀

          Odpowiedz
  1. co i cwu

    Witam.
    Mimo zapoznania się z wieloma artykułami na temat pomp ciepła nie mogę dojść do jednoznacznych wniosków. W planach mam budowę domu jednorodzinnego dla 4-5 osób (współczynnik przenikania ciepla U=20W/(m2xK)) i potrzebuję opini na jaki system pomp (powierzchniowe/wiercone/powierzne) ciepla powinienem sie zdecydowac do co i cwu. Zastanawialem sie nad zainstalowaniem dodatkowo fotowoltaniki i kominka z ewentualnym płaszczem wodnym.
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
    Piotr Szymański

    Odpowiedz
    1. Adrian Teliżyn Autor wpisu

      Nie ma jedynie słusznych wyborów. To tak, jak by spytać, jaki samochód wybrać dla przewożenia 4 osobowej rodziny.
      Z jednej strony mamy aspekt matematyczno-finansowy. Porównujemy 2 rozwiązania pod kątem kosztów inwestycji i eksploatacji, analizujemy okres zwrotu i wybieramy korzystniejsze rozwiązanie.
      Z drugiej strony, dostępne na rynku rozwiązania mają szereg zalet i wad.
      Pamietajmy, że nie kupujemy COP’u na wagę.
      Na pewne rzeczy nas stać, a na inne nie, lub uważamy, że dla nas, nie są warte swojej ceny.
      Inaczej wygląda porównanie pompy gruntowej z górnej półki, z najtańszą pompą powietrzną dostępną na Allegro, a jeszcze inaczej odwrotna sytuacja, tj. gruntowy składak on/off i wykonane metodą gospodarcza dolne źródło, kontra markowa, inverterowa pompa powietrzna.
      Jest na blogu szereg wpisów o tym, jak wybrać pompę ciepła. Poruszają one nie tylko COP’y i koszty, ale także know-how instalatora czy producenta, dostęp serwisu, gwarancję, części zamienne, wsparcie techniczne itd, itp.
      O kominku też jest kilka wpisów na blogu.

      Odpowiedz
      1. Anonim

        Witam.
        Dziękuję bardzo za odpowiedz. Mam świadomość, ze temat jest bardzo “rozlegly”. Chcialem jedynie usłyszeć opinię rzetelnego eksperta (a za takiego Pan uważam) jaka jest jego PIERWSZA MYŚL przy wyborze źródła ciepla do c.o. i cwu z zwróceniem szczególnej uwagi na niezawodność z uwzglednieniem wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Wspomniany kominek a raczej jego płaszcz wodny miał stanowić zabezpieczenie w przypadku awarii.
        Pozdrawiam

        Odpowiedz
      2. Monika

        Witam. Pozwoliłam sobie do Pana napisać bo już nie mam sił. Prowadzi Pan blog o Daikinie wiec moze Pan pomoze.Mam problem. Serwis już wezwany. Wlączyliśmy pompę na grzanie domu ( wcześniej była ustawiona na grzanie wody nie licząc tygodnia po zainstalowaniu kiedy był wygrzewany jastrych) ale pompa nie grzeje tzn dobija do jakiegoś momentu i wywala bezpiecznik. Wcześniej wywalała swój bezpiecznik dziś w nocy wywaliło prąd w całym domu. Może ma Pan jakies pomysły pompa Daikin 8 kw. Na szczęście jeszcze nie mieszkamy ale już żałuję mojej decyzji. Zaznaczę że to nie pierwszy problem Pozdrawiam

        Odpowiedz
        1. Adrian Teliżyn Autor wpisu

          Dziękuję za lekturę bloga. Nie jest to jednak blog o Daikinie, tylko o tym co wykonuje nasza firma. Rzeczywiście w większości montujemy urządzenia tej matki, ale nie tylko.
          W kwestii problemu – Pani pompa objęta jest wsparciem technicznym i serwisowym producenta. Nie rozwiąże Pani tych problemów online, niezależnie od tego, jaka jest ich przyczyna. Tutaj musi wypowiedzieć się serwis.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.