Ogrzewanie elektryczne – po nitce do kłębka

Wybór sposobu ogrzewania wydaje się prosty.
Mamy do dyspozycji jakieś media (prąd, gaz, olej, paliwa stałe), znamy przy każdym z nich koszty inwestycji i koszty eksploatacji, wiemy na co nas stać.
Kartka i ołówek do ręki – i już widzimy jak na dłoni co się nam opłaca, a co nie.
Nie do końca.
Okazuje się, że indywidualne preferencje klienta mają ogromne znaczenie.

Kilka miesięcy temu trafił mi się wymarzony klient (na dniach finalizujemy jego  instalację).
Wymarzony, bo polecony przez innego. Warunki idealne. Parterowy dom w trakcie budowy. Brak dostępu do gazu.
Dom nie duży – 110 m2 + garaż z pomieszczeniem technicznym 30 m2.
Ma być komfortowo. Ogrzewanie, wentylacja i klimatyzacja.
No nic tylko pompa ciepła.
Ale …….

Pierwsza przymiarka to pompa ciepła gruntowa firmy Nibe, Fighter 1245 – 6 kW.
PC + instalacja wewnętrzna podłogowa + dolne źródło.
Do tego opcjonalnie wentylacja z odzyskiem ciepła i klimatyzacja.
Z takiego rozwiązania kwota robi się nie mała.
Samo ogrzewanie to ok. 60 tys zł. Do tego moduł klimatyzacji pasywnej lub aktywnej, jakieś 2-3 fancoile, wentylacja i mamy kolejne 30 tys zł.
Widzę pewien cień na twarzy klienta i wahanie.

– Może jakieś inne rozwiązania? – pyta
– OK…

Zaproponowałem więc powietrzną pompę ciepła w dwóch wariantach.
Pierwszy wariant to powietrzna pompa ciepła powietrze-woda Daikin Altherma. Pozostaje instalacja podłogowa jak z pompy gruntowej. Cena spada o ponad 20 tys zł i mamy kwotę w granicach 35-40 tys zł.
Do tego wentylacja i ewentualne fancoile dla chłodzenia.
Możemy też chłodzić budynek z wykorzystaniem instalacji podłogowej. Bez żadnych dodatkowych kosztów inwestycyjnych.
Co prawda takie chłodzenie jest mało sterowalne, ale działa. Efekt chłodniejszych pomieszczeń jest odczuwalny. Zwłaszcza latem, kiedy wchodzimy do budynku z rozgrzanego słońcem ogrodu.
Mamy kilku klientów, którzy w ten sposób chłodzą i są z tego zadowoleni. Różnica w cenie między Althermą tylko grzewczą, a grzewczo-chłodzącą jest niewielka, ok. 900 zł. Po zakupie i montażu zmienić się już tego nie da, więc warto zainwestować te kilkaset złotych na przyszłość.
Wreszcie Altherma pozwala nam przygotować cwu, czego nie daje następny wariant.

Drugi wariant to powietrzna pompa ciepła powietrze-powietrze Daikin SkyAir.
Tutaj, zamiast tradycyjnego układu wodnego (podłogówka) mamy układ nadmuchowy.
W cenie, oprócz ogrzewania, mamy pełnoprawną klimatyzację oraz wentylację mechaniczną nawiewno-wywiewną. Co prawda bez odzysku ciepła, pracującą na zasadzie podmieszania powietrza świeżego z recyrkulacyjnym, ale zdecydowanie bardziej komfortową od wentylacji grawitacyjnej.
W analogicznej cenie 35-40 tys zł mamy komplet – to jest OWK. Oddzielnie trzeba rozwiązać przygotowanie cwu.

Kolejne spotkanie.
Koszt inwestycji zdecydowanie niższy.
Dobrze, dobrze… chociaż nie tak dobrze jak by mogło być 🙂

Wie Pan, mówi klient, mam w jakiś sposób ograniczony budżet na całość domu. Łącznie z wyposażeniem.
Nie chodzi o to, że nie stać mnie na Althermę czy na inne rozwiązanie. Ale inwestując w pompę ciepła zabraknie mi środków na wyposażenie, umeblowanie itd. A chcę to zrobić od razu przed zamieszkaniem i to na wysokim poziomie.
Nie chcę montować taniej kuchni czy aranżować taniej łazienki. Lub robić to na raty w kolejnych latach. Mam taki a nie inny kredyt i muszę się w nim zmieścić.
Wole więc mniej zainwestować w instalacje, a więcej w wyposażenie.

– No ale jaką Pan ma alternatywę? – pytam
– Może by tak zamiast tej Althermy zastosować kocioł elektryczny – odpowiada klient. A kiedyś w przyszłości przejdę na pompę ciepła.

Czuję, że kolej na mnie.
– Przecież to się Panu w ogóle nie opłaca – odpowiadam
i ciągnę dalej:
Na taki dom potrzebuje Pan ok. 10-12 tys kwh na sezon. (licząc standardowo 100-120 kwh/m2/sezon)
Przy ogrzewaniu elektrycznym koszt eksploatacji to ok. 5-6 tys zł
Przy pompie powietrznej będzie to koszt 3 x mniejszy. Co sezon zostaje Panu w kieszeni 3,5-4 tys zł. Do tego klimatyzacja w cenie (czy to przez podłogówkę czy w układzie nadmuchowym).
5-6 lat takiej eksploatacji to właśnie koszt tej Althermy.
A przy gruntowej – koszt eksploatacji spada jeszcze bardziej, chociaż okres zwrotu nam się wydłuża.

Powoli przekonuję klienta. Został mi jeszcze jeden argument, który umknął we wcześniejszych szacunkach – koszt przygotowania cwu.
Ciągnę więc dalej – dla 3-4 osobowej rodziny potrzebujemy ok. 4-5 tys kwh
Przy zwykłym bojlerze elektrycznym to koszt 2-2,5 tys zł
A przy Althermie o połowę niższy. Tylko z tytułu oszczędności na cwu, co roku zostaje Panu w kieszeni 1 tys zł.

I tutaj następuje przełom.
– Bo widzi Pan, ja tam będę mieszkał sam – mówi klient

Od słowa do słowa dochodzimy do sposobu użytkowania domu.
Okazuje się, że klient dużo pracuje, do domu wraca wieczorem. W zasadzie głównie w nim śpi i spędza weekend. A i to nie zawsze.
Przez większą część dnia w domu wystarczy obniżona temperatura.
Nie we wszystkich pomieszczeniach musi utrzymywać też temperaturę 20 czy 22 stopni.
To w zasadzie sypialnia, salon i kuchnia. I też nie przez całą dobę.
Bo przecież w salonie spędza tylko wieczór, a w sypialni całą noc.
Ogrzewanie więc powinno być dynamiczne.
Nie chce też rezygnować z klimatyzacji (salon i sypialnia) oraz wentylacji mechanicznej.
Dom jest parterowy z czterospadowym dachem o małym spadku, a w projekcie nie są przewidziane żadne kominy, więc wentylacja grawitacyjna tak naprawdę nie ma prawa działać przez większą część roku.

Biorę więc do ręki kartkę i ołówek i staram się oszacować koszty eksploatacji z tytułu obniżonej temperatury przez większość dnia oraz wybrać optymalne rozwiązanie inwestycyjne dla mojego klienta.
Powstaje pytanie czy przy takim sposobie eksploatacji jest sens wykonywać za 10-15 tys zł instalację ogrzewania podłogowego, która przecież ma duży bezwład, i gonić przez nią wodę z elektrycznego kotła c.o.
Żadnego.

Oto jak wygląda końcowy rezultat naszych (wspólnych z klientem) analiz.
Ogrzewanie jest realizowane przez grzejniki elektryczne firmy Atlantic.
Wybraliśmy grzejniki F18, z oddzielnym termostatem dla temperatury komfortowej oraz ekonomicznej. Grzejniki sterowane są chronokartą wsuwaną do jednego z nich, która wysyła w zadanych godzinach sygnał do wszystkich grzejników, informujący o tym, czy grzejnik ma realizować temperaturę comfort czy econo.

Dzięki temu w salonie czy sypialni comfort to 22, a econo 18 stopni.
Natomiast w pokoju gościnnym czy gospodarczym comfort to 18, a econo 15 stopni.
Grzejemy tam gdzie trzeba, wtedy kiedy trzeba i tyle ile trzeba.

W łazience zastosowaliśmy dynamiczny grzejnik suszarkę Nicobar.
Nicobar ma termostat z niezależnym programem czasowym i dwoma zakresami temperatur (komfort i antyzamarzanie), wbudowany wentylator z filtrem powietrza i uchwyt na suszenie ręczników.
Grzeje natychmiast, a nadmuch sprawia, że jest bardzo dynamiczny.
Funkcja zegara czasowego pozawala utrzymać temperaturę przez określony czas po opuszczeniu łazienki.
Wszystkie grzejniki są również wyposażone w funkcje antyzamarzania.

Równolegle w salonie i sypialni zamontowany jest układ klimatyzacji multisplit inverter chłodząco-grzewczy. W sypialni jednostka ścienna Emura, a w salonie jednostka przypodłogowa typu flexi.
Latem układ ten zapewnia w tych dwóch najważniejszych pomieszczeniach komfortową i cichą klimatyzację, a w okresach przejściowych do 0 stopni, zapewnia o ponad połowę tańsze ogrzewanie, pracując w trybie pompy ciepła. (inverter multisplit pracuje zimą do – 15 stopni, chociaż jego wydajność znacznie wtedy spada).

Całość dopełnia instalacja wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej z odzyskiem ciepła, z centralą firmy Daikin VAM350.

I tak oto, analizując indywidualne potrzeby naszego klienta, doszliśmy po nitce, od gruntowej pompy ciepła, do kłębka, czyli ogrzewania grzejnikami elektrycznymi.
A koszt inwestycji?
Po prostu zapytaj.

2 myśli w temacie “Ogrzewanie elektryczne – po nitce do kłębka

  1. TSzewc

    Taki sposób rozumowania pozornie wydaje się słuszny. Nie bierze jednak pod uwagę jednej rzeczy – sprzedaży. Potencjalny nabywca będzie – co bardziej prawdopodobne – z rodziną niż sam i wtedy kosztowne w eksploatacji całodobowe ogrzewanie może okazać się czynnikiem zniechęcającym albo istotnym argumentem przetargowym na rzecz obniżenia ceny domu.

    Odpowiedz
  2. Adrian Teliżyn Autor wpisu

    Oczywiście, że przy innym sposobie użytkowania (4 osobowa rodzina, użytkowanie 24h/7/365) koszty eksploatacji będą zdecydowanie wyższe. I będzie to miało swoje odzwierciedlenie w audycie. Co z kolei może wpływać, i zapewne wpłynie, na cenę przy ewentualnej sprzedaży domu.
    Ale to nie dom wybudowany przez developera z myślą o dalszej sprzedaży.
    Inwestor podjął samodzielną decyzję tu i teraz, znając wszystkie za i przeciw.
    Inne kwestie były dla niego ważniejsze.
    A najważniejsze jest to, że jego instalacja spełnia takie oczekiwania, jakie właśnie miał.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.