Pompa ciepła – jak (można) nią sterować

Wielu użytkowników, ale i szereg instalatorów nie do końca rozumie, jak działa sterowanie pompą ciepła. Dostaję szereg maili w tej sprawie, a pytanie stale przewijające się na forach „jaki termostat do pompy ciepła”, tylko potwierdza ten fakt.

Temat poruszałem już w kilku bardziej szczegółowych wpisach (sterowanie, krzywa grzewcza, siłowniki itp), ale dzisiaj taka kwintesencja w pigułce. Odnosi się ona nie tylko do pomp ciepła Daikin Altherma, które montujemy stale, ale chyba do wszystkich pomp dostępnych na rynku.

Zacznijmy od tego, że prawie wszystkie grzewcze wodne urządzenia, (takie jak kotły czy pompy ciepła) sterowane są w oparciu o temperaturę zasilania obiegu grzewczego.

Jeśli mówimy pompie ciepła: grzej! (teraz, we wtorek o 19-ej, mocniej, bardziej) – to dla pompy ciepła, oznacza to tylko jedno – z jaką temperaturą mam grzać.
Ta temperatura może być sztywna, ustawiona przez użytkownika z palca na panelu sterowania pompy, np. 35 stopni.

Pompy ciepła nie interesuje jaka jest temperatura na zewnątrz czy w budynku.
Ma być tyle na zasilaniu i koniec.

Pompy ciepła różnych producentów, w zależności od zaawansowania automatyki i możliwości technicznych samego urządzenia radzą sobie z tym różnie.

Np pompy typu on/off, pracujące ze stałą mocą, nie są w stanie utrzymać stałej temperatury zasilania, bo ich moc jest przeważnie za duża. Ratują się więc cyklicznym on/off w oparciu o mniej (histereza) lub bardziej (np. stopniominuty) zaawansowany algorytm. Jaki by on jednak nie był, to w przypadku pomp on/off zawsze będzie „gorszy” od pomp z modulacja mocy.

Pompy ciepła inverterowe, takie jak Daikin Altherma, z płynną modulacją mocy na sprężarce i płynną modulacją przepływu, potrafią bardzo precyzyjnie utrzymać stałą temperaturę zasilania i posiadają dość głęboką modulacje mocy.

Niezależnie od rozwiązania, jeśli na zewnątrz mamy +10 czy +15 stopni, a na podłogówkę puścimy te nasze 35 stopni, to w domu mamy zapewne za ciepło.

Co ma zrobić użytkownik? – to proste – podejść do panelu sterownia pompy ciepła i zmniejszyć temperaturę zasilania.

No i co? Mam tak latać przez całą zimę do pompy ciepła, tam i z powrotem, i kręcić kółkiem jak raz jest mróz, a w inny dzień dodatnia temperatura???

Oczywiście użytkownik końcowy może tak latać, co pewnie korzystnie odbije się na jego kondycji fizycznej, ale… nie musi.

Może wybrać temperaturę zasilania obliczaną przez pompę ciepła w oparciu o tzw krzywą grzewczą, czyli pogodówkę. Im zimniej na zewnątrz, tym wyższa temperatura zasilania, a im cieplej, tym niższa. Trzeba tylko ta pogodówkę dobrze ustawić.

Pompy ciepła Daikin Altherma mają tutaj szereg takich smaczków. Krzywa grzewcza może być 2-punktowa, 3-punktowa, mamy uśrednianie temperatury zewnętrznej w zależności od bezwładu budynku, podbicie krzywej z uwagi na cykl odszraniania, przesunięcie równolegle, harmonogramy, obniżenia nocne, itp, itd

Ale co by się nie działo, dalej pompa ciepła sterowana jest w oparciu o temperaturę zasilania.
Zależność jest ciągle jedna i ta sama

Jedna temperatura na zewnątrz = Jedna temperatura zasilania = Jedna temperatura wynikowa w budynku

Jeśli przez cały sezon grzewczy, chcemy mieć w budynku np. 22 stopnie, to jesteśmy w stanie tak ustawić krzywą grzewczą, by te „wynikowe” 22 stopnie uzyskać.

Co w sytuacji, gdy wracamy zziębnięci z wieczornego, jesiennego spaceru i chcemy mieć 24, a nie tylko 22 stopnie???
Nie ma wyjścia. Trzeba podejść do panelu sterowania pompy ciepła i przesunąć krzywą grzewczą w górę.

Ile przesunąć? – powiedzmy + 3 stopnie, a dokładniej tyle ją przesunąć na panelu sterowania pompy ciepła Daikin Altherma, by uzyskać nasze oczekiwane, wynikowe + 24 stopnie w budynku.

No OK. Niby nie muszę już latać do pompy ciepła cały sezon, jak tylko temperatura za oknem spadnie, albo się podniesie, ale dalej, jak chcę zmienić temperaturę w budynku, to muszę podejść do panelu sterowania. Nie da się podłączyć jakiegoś termostatu do pompy ciepła???

Da się 🙂
Do pompy ciepła Daikin Altherma możemy podłączyć on/off dowolny termostat.
Czemu tak niegramatycznie; poprawniej byłoby dowolny termostat on/off.
Tak, zgadza sie, byłoby poprawniej, ale chciałem zwrócić uwagę na to on/off.

Ten dowolny termostat on/off, mogą stanowić dwa druty, które zewrzemy ręcznie, przełącznik do światła, jak przy włączaniu lampki biurkowej, najprostszy termostat z bimetalem za 30 zł i wreszcie zaawansowany termostat z kolorowym wyświetlaczem, setką harmonogramów, wifi, funkcją samouczenia i Bóg wie z czym jeszcze, za 1,5 tys zł.

W tandemie pompa-on/off termostat, będzie on robił jedno i to samo. Budził i usypiał pompę ciepła. Mówił jej, grzej lub nie grzej.

Jak mam grzać? – pyta pompa
Nie wiem – mówi termostat.
OK, to grzeję tak, jak mnie ustawili, czyli wg krzywej grzewczej lub stałej temperatury zasilania – (powiedziała pompa)

Jak teraz wrócimy do tego potrójnego równania podanego wyżej, czyli

1 temperatura na zewnątrz = 1 temperatura zasilania = 1 temperatura w budynku

to widzimy, że niezależnie od nastawy termostatu on/off, pompa ciepła będzie ciągle grzała tak samo, wg krzywej grzewczej.

I jeśli ta krzywa pozawalała uzyskać +22 stopnie, to nie osiągniemy w budynku ani 1 stopnia więcej, choćbyśmy na termostacie on/off ustawiali +35 stopni.
Jedyne co uzyskamy za pomocą termostatu on/off, to obniżenie temperatury w budynku w stosunku do tej wynikowej, na jaką pozwala krzywa grzewcza.

Jakie jest rozwiązanie?
Można ustawić krzywą grzewczą tak wysoko, by przy ostrych mrozach w domu było +28 stopni.

Czy to jest ekonomiczne? – nie jest. Nie ma sensu by pompa przez cały sezon grzała z wysoką temperaturą zasilania.

Czy to jest wygodne i komfortowe? – tak, jest. Jak przy ostrych mrozach przyjdzie sąsiad, który ma kopciucha i będzie chciał mi udowodnić, że moja pompa nie daje rady, to mu pokaże, jak nie daje. Aż mu pot na czoło wyjdzie.

Powyższe odnosi się do każdego termostatu on/off. Również takiego montowanego na pętli ogrzewania podłogowego. Nastawa +28, spowoduje tylko otwarcie siłownika w szafce rozdzielaczowej. Ale dla pompy ciepła ten siłownik nie istnieje.

Siedząc w restauracji przy stole, możemy mówić między sobą na co mamy ochotę.
Ale jak nie powiemy tego kelnerowi, a ten kucharzowi, to danie nie znajdzie się na naszym stole.

Jest szereg kombinacji, takich jak PC + bufor + pompki obiegowe z mieszaczami lub bez + siłowniki + termostaty + podłogówka + głowice na grzejnikach – ale to już temat na inny wpis.

Czy jest kompromis między ekonomią, a komfortem?
Tak. To sterownik/termostat z autoadaptacją krzywej grzania, Madoka.

Tych dwóch przewodów, które biegną od niego do pompy ciepła, Madoka nie wykorzystuje tylko do przekazania informacji 0/1, on/off, ale mówi pompie, jaka jest temperatura w pomieszczeniu oraz by ta zaczęła zwiększanie (a nawet zmniejszanie) temperatury zasilania, tak długo i w taki sposób, by w budynku uzyskać temperaturę, jakiej życzy sobie użytkownik.

Madoka może pełnić funkcję zarówno uproszczonego sterownika, jak i termostatu.
Możemy na niej przesuwać krzywą grzania (+/-) jak na panelu pompy ciepła lub ustawiać żądaną temperaturę pokojową.

No tak, pięknie, ładnie, ale muszę do tej Madoki podejść?
Nie koniecznie.

Możemy w panelu pompy ciepła Daikin Altherma ustawić harmonogramy, zmieniające krzywą grzewczą lub temperaturę pokojową wg naszych upodobań.

Jeśli chcemy zmienić doraźnie nastawy, jak np. w ten opisany wcześniej jesienny wieczór, a nie mamy ochoty podchodzić do panelu sterowania pompy ciepła czy termostatu Madoka, to możemy skorzystać z aplikacji na naszym smartfonie i nastawę zmienić jeszcze podczas naszego spaceru.

Jeśli to nam nie wystarcza, to możemy skorzystać z najbardziej zaawansowanego sterowania w pompie ciepła czyli UCR.

Skrót pochodzi od słów Umyślny Członek Rodziny.

Wydając bezpośrednie polecenie UCR, uzyskujemy zmiany w panelu pompy ciepła i żądaną temperaturę w pomieszczeniu.

Miłej zabawy z pompą ciepła 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.